Michelle Obama, copywriting i tańczące metafory

  • Lipiec 8, 2019
ksiazkiomarketingu

Aktualnie czytam książkę mniej biznesową, bo jest to “Becoming” byłej Pierwszej Damy Michelle Obamy, jednak jest tam jeden świetny cytat, który mnie natchnął do tego wpisu.

“Dziś sądzę,  że pytanie: “Kim zostaniesz, gdy dorośniesz?”, które dorośli zadają dzieciom, jest zupełnie nie na miejscu. Tak jakby dorastanie mogło się zakończyć. Jakby w pewnym momencie człowiek stawiał się kimś i koniec.”

 

Ogólnie naprawdę polecam inspirowanie się cytatami innymi niż latające po social mediach TeMyśli czy inne dziwne w stylu: Jeśli nie możesz mnie znieść, kiedy jestem najgorsza, to coś tam, kiedy jestem najlepsza. W swojej książce Obama porusza fajną rzecz, bo pokazuje, że życie daje wiele możliwości, które pojawiają się na różnych etapach. I co najważniejsze, raz wyuczony zawód nie musi Ci towarzyszyć aż do emerytury. Zwłaszcza teraz, kiedy praca zdalna daje tak wiele możliwości.

I tutaj dochodzę do mojego głównego przesłania. Każdy może zacząć pisać, ale musisz sobie najpierw odpowiedzieć czy copywriting jest naprawdę zajęciem dla Ciebie. Oczywiście śpieszę z pomocą i poniżej zebrałam kilka spraw, które warto przemyśleć.

Lubisz poznawać nowe rzeczy

I to takie naprawdę NOWE. Mam tu na myśli budowę włosa, specyfikę uprawy rzepaku, szwy krawieckie czy też właściwości powłok kwarcowych.  Aby napisać dobry merytorycznie opis produktu lub tekst trzeba najpierw pozbierać informacje. Oczywiście idealnie jest, kiedy osoba zlecająca podeśle jakieś materiały, ale często nie ma takiej możliwości. Ja ostatnio zabrałam się za pisanie tekstu na 1000 słów, do którego informacje zbierałam 3 godziny. Najtrudniej jest w przypadku, gdy kompletnie nie znasz się na temacie, bo wtedy ciężko jest samemu określić, czy dane źródło jest wiarygodne. Dlatego jak czasem widzę te zaniżone stawki za napisane tekstu, to mi smutno i słabo jednocześnie. Przecież sam risercz (tak, wiem, że tak się nie pisze, bawi mnie to słowo w takim spolszczeniu po prostu) zajmuje czasami dwa razy więcej czasu niż samo pisanie!

 Jesteś niezwykłym i nie leda piórem opatrzony

Pojęcie “lekkiego pióra” zawsze bawi mnie, zwłaszcza po tym, jak napiszę jeden tekst w trzech wersjach na 3500 znaków. Każdy. Albo zrobię opisy do czterdziestu produktów. Wtedy bliżej mi duchowo do tego:

via GIPHY

Jednak tak po prawdzie lekkie pióro to ważna sprawa.  Pisanie nie może sprawiać Ci bólu egzystencjalnego.  Na widok klawiatury nie chce Ci się krzyczeć.  A na widok Worda nie dostajesz ataku migreny. Pisanie jest monotonne. A Ci wszyscy, który piszą o lekkim piórze mają na myśli to, że nie zastanawiasz się nad rozpoczęciem zdania trzy godziny. A nie to, że lubisz pisać poezję do szuflady. To są całkowicie dwie inne rzeczy. A tym bardziej jeśli zamierzać pracować w biurze, to umiejętność szybkiego powracania do przerwanej myśli w zdaniu też się przyda. Dlaczego? Praca wśród innych ludzi łączy się z tym, że często ktoś Ci przerywa.

Umiesz dopasować się do wytycznych

Współczesny copywriting to pisanie pod klucz. Oczywiście mam na myśli słowa kluczowe, które muszą pojawić się w tekście. Często otrzymujesz też jego długość, ilość nagłówków, akapitów i inne rzeczy. Często niestety nie ma zbyt wiele miejsca na szaloną inwencję własną. Piszesz pod gotowy szablon, który ma zadziałać w Google. Oczywiście nie jest to takie straszne, bo można gdzieś wypośrodkować potrzeby robota i ludzi. Ale jednak warto o tym pamiętać, że poprawki od osoby zamawiającej mogą się ciągnąć w nieskończoność.

Umiesz pisać pod presją czasu

Presja czasu jest już tak wyświechtanym powiedzeniem, że mnie aż drażni. Jednak niestety występuje w każdym zawodzie. Pisanie pod presją jest słabe, ale da się przyzwyczaić. I tutaj znów powraca pytanie, czy musisz się długo zastanawiać nad każdym zdaniem? Jeśli tak, to pod presją czasu to nie zadziała. W ogóle copywriting, to pisanie bardzo użytkowe i nie można nad każdym zdaniem spędzać za dużo czasu. Oczywiście nie może to być pisanie niechlujne i pełne błędów. Musi być szybkie i lekkie jednocześnie. Jeśli ostatni raz z pisaniem pod presją czasu kontakt miałaś/eś na sprawdzianie z polskiego, gdzie trzeba było opisać przemianę wewnętrzną Baryki, to możesz się nieco zdziwić. To jest całkiem inne typ pisania.

Masz romantyczne podejście do tekstu połączone z barokowym szykiem

Lubisz tańczące metafory, wielokrotnie złożone zdania oraz wyszukane elipsy. No to będzie trochę ciężko. Pisanie użytkowe to pisanie językiem prostym. Uwierz, bo mówi Ci to osoba, która zawodowo pisze instrukcję obsługi szamponu do włosów. Pomijam już fakt, że ludzie generalnie coraz mniej czytają, a jak już czytają, to muszą mieć naprawdę jasno i prosto wyjaśnione dane zagadnienie. Oczywiście mogłabym tu wjechać, że wszystko zależy od grupy docelowej, że są i też specjaliści, którzy rozumieją. Ale zasada jest prosta, piszemy dla większości, nie dla mniejszości. Zwłaszcza w naszym kochanym e-commerce.

Czy chcę zniechęcić Cię do copywritingu? Nie. Chcę Ci raczej pokazać, że to nie jest zawód dla każdego. Kiedy szłam na polonistykę, to wiele osób mówiło mi, że co to za trudność, skoro trzeba tylko czytać. Wszystkich, którym tak się wydawało powitała czułe łacina i starocerkiewnosłowiański. To samo, mam wrażenie, się mówi i myśli o pisaniu. Przecież to nic trudnego, przecież to jest takie odtwórcze, nie pomagają też pisarze, którzy deprecjonują copywriting, po przecież to “sprzedajne”. Cóż, każdy zawód ma swoje blaski i cienie. To oczywistość. Ale polecam każdemu pisać ciągiem 10 godzin i później się wypowiedzieć. Jeśli tego nie lubisz, to nie zabieraj się za to, bo pokona Cię pierwsze zlecenie. Zwłaszcza takie chociażby pod linkbuilding, gdzie do jednej strony docelowej musisz napisać na ten sam temat ileś razy inaczej.

Jednak! Dzięki cudownym narzędziom do monitoringu treści możesz sobie później z niesłabnącą dumą obserwować, jak Twój tekst ma się w Google. Dzięki większej wiedzy, będziesz znać dokładnie wszystkie metody, które pozwolą tekstom rankować wysoko. W dodatku, teksty sprzedają. Dla mnie SEO pisanie, to jak układanie wielkich puzzli słów, gdzie dopasowanie gra szczególną rolę, a rysunek, który maluje słowami niesie jakieś przesłanie. I to w pisaniu jest świetne.

P.S. Książka “Becoming” Obamy jest świetna. No i czytajcie w ogóle, będziecie lepiej pisać.

Brak komentarzy

Skomentuj